-:-
,


Pelikan
4-0
Orkan M.
Klasa B 10/11, 05.06.2011, 11:00
Planty Niechanowo
  1. Maratończyk... 33
  2. Polonia Poznań 29
  3. Błękitni II... 28
6. Pelikan... 22

Gospodarz.pl
Orkan Działyń 1 - 3 Polonia Poznań
Zawisza Dolsk 2 - 1 GKS Gułtowy
Polonia II Środa Wielkopolska 2 - 5 Phytopharm Klęka
Pelikan Niechanowo 1 - 1 Orkan Jarosławiec
Wełnianka Kiszkowo 0 - 4 Maratończyk Brzeźno
Wielkopolska II Komorniki 3 - 1 Pogoń Książ Wielkopolski










Kłos II Zaniemyśl relacja
niedziela, 24.05.2009 dodał malykomentarze: 6,   źródło: wlasne wyświetleń: 1756
klosII

Nie nadszedł chyba jeszcze czas na chwalenie – to dopiero na koniec sezonu – ale wreszcie coś zagrało. W zasadzie wszystko zagrało. Wsiadając do autobusu mile się zaskoczyłem. Na początku myślałem, że przez wczesną porę i niewyspanie dwoi mi się w oczach, albo że soczewki źle włożyłem, ale nie. I za to należy pochwalić i podziękować tym, którzy na ten wczesny i dość długi wyjazd się wybrali. Albo nie chwalić tylko uznać, że taka jest po prostu norma. 

Gdyby zjawił się ktoś jeszcze wypełnilibyśmy meczowy protokół w 100 %, ale 17 zawodników spowodowało, iż było nas więcej iż gospodarzy. Do pełni szczęścia brakowało tylko tego żebyśmy grali na boisku głównym prezentującym się naprawdę okazale. Temu, na którym graliśmy też nie można niczego zarzucić jeśli chodzi o stan murawy, żeby nie było tak słodko można ponarzekać trochę na wymiary. Na zakończenie opowieści o obiekcie Kłosa dodam, że jest na tyle duży by Aka mógł się zgubić.

Po mimo sporej frekwencji w wyjściowym składzie na dzisiejszy mecz rewolucji nie było. Najistotniejsza zmiana nastąpiła w bramce, gdzie dotychczasowego pewniaka Zbyszka zastąpił Wiosna, co trener zapowiadał już ostatnio. W obronie zagrali bracia Winkel oraz Maciej i Radziu. W pomocy Stupa, Robak, Borek (w końcówce meczu zastąpiony przez Tomka Pietrzaka) no i ja.

Atak od pierwszej minuty stanowili Kasza i Aka (w przerwie zmieniony przez Blekiego). Oprócz tego na ławce siedzieli: Grzesiu Pietrzak, Wiśnia i nasz nowy, trzeci bramkarz tym razem przygotowany do gry w polu. Na ławce nie siedział Zbyszek, bo został oddelegowany do roli sędziego liniowego.

Drużyna rezerw Kłosa należy do tych ekip, które nie traktują rozgrywek b-klasy jako szansy na pogranie i postrzelanie dla 7 czy 8 zawodników pierwszego składu, tylko stawiają na młodzież. Jak się później okazało młodzież uczyć się jeszcze sporo musi gdyż od samego początku spotkania nasza przewaga nie podlegała dyskusji.

Stwarzaliśmy sporo sytuacji, ale jakoś dziwnie szwankowała skuteczność. Zresztą ciężko było znaleźć miejsce na wąskim boisku i często strzały były blokowane przez obrońców Kłosa. Gospodarze odgryźli się w pierwszej połowie może dwiema sytuacjami. Na szczęście, nie po raz pierwszy i z pewnością nie ostatni, napastnikom pomógł Szymon, który w swoim stylu uderzył z dalszej odległości i nie dał bramkarzowi szans, co pozwoliło nam zejść na przerwę z jednobramkową zaliczką.

W drugiej połowie, między innymi dzięki sprzyjającemu wiatrowi, osiągnęliśmy jeszcze większą przewagę. Kilka akcji mogło się naprawdę podobać, ale cały czas brakowało wykończenia. Kolejna bramka mogła jednak wpaść w każdej chwili. No i wreszcie po kilku próbach szczęście uśmiechnęło się do Kaszy, który po rykoszecie trafił do siatki. Gdy wydawało się, że spokojnie możemy sobie pykać piłką do końca meczu i ewentualnie dorzucić jakiegoś gola to my go straciliśmy.

Strata piłki w okolicy pola karnego gospodarzy (właściwie to, to było przy linii bocznej, ale wspominałem już chyba, iż boisko w Zaniemyślu do największych nie należy) szybkie wyjście jednego zawodnika i niepotrzebny faul w polu karnym.

Sam poszkodowany wymierzył w tej sytuacji sprawiedliwość i zrobiło się 2:1. W tym miejscu wtrącę swoje prywatne zdanie: w tym momencie nie powinno go już być na boisku, ale sędziemu zawdzięczamy, że był. Fakt zawodnik z numerem 4 miał najlepsze umiejętności wśród swoich kolegów, ale brak wsparcia działał na niego wyjątkowo frustrująco i chwilami ostro przeginał. Powinien się cieszyć z tej jednej kartki, którą w końcu po którymś faulu obejrzał.

Po stracie bramki gospodarze przez kilka minut próbowali, ale nie stworzyli żadnego wielkiego zagrożenia pod naszą bramką. Właściwie to ułatwili nam zdobycie trzeciej bramki, którą po kontrze i dobitce strzału Kaszy strzelił Zinio (w drugiej połowie został przesunięty z prawej obrony do ataku i wykazał się niezwykłą jak na nasze warunki skutecznością). Na koniec dorzuciliśmy jeszcze jedną bramkę, którą udało się zdobyć mojej skromnej osobie, a po tej bramce sędzia nie pozwolił już wznowić gry gospodarzom tylko odgwizdał koniec spotkania.

To na koniec jeszcze o arbitrze, który nie uznał nam bramki w pierwszej połowie (dlaczego?) i w ogóle najlepszą formą się nie popisał – wystarczy powiedzieć, że nawet nie pofatygował się żeby przed meczem sprawdzić obuwie zawodników. No i jeszcze na koniec ostateczny ostrzegam. Panowie Arka trzeba pilnować, bo w Środzie pod dyskontem spożywczym, w którym nie mają piwa w butelkach, znowu się prawie zgubił. Miejmy nadzieję, że się odnajdzie - w następnym meczu np. w roli super strzelca.

Za relacje znów dziękujemy braciom Ratajom :))


Udostępnij

Komentarze

niedziela, 24 maj 2009, 22:13 Młody Rataj / komentarzy: 35
bardzo niepotrzebny faul w polu karnym...
niedziela, 24 maj 2009, 22:40 tomken / komentarzy: 20
młody nie łam się, sam bym mu ***nął kosę:))))))))), a dla aki oddelegujemy jakieś dyżurnego stróża bo szkoda żeby chłopak sie zapodział
niedziela, 24 maj 2009, 22:43 Młody Rataj / komentarzy: 35
kosa może być ale niekoniecznie w takiej sytuacji:)
poniedziałek, 25 maj 2009, 00:00 winger/striker(8) / komentarzy: 10
W tym miejscu wtrącę swoje prywatne zdanie: bardzo ciekawa relacja, az chce sie czytac...oby tak dalej:)
poniedziałek, 25 maj 2009, 07:46 maly / komentarzy: 90
no ba Jak juz Rataj pisze to nie ma dziubka we wsi gratusy i oby tak dalej Go Go Pelikan
wtorek, 26 maj 2009, 08:41 Pyndek / komentarzy: 75
yol, yol, szkoda że nie potrafimy przytrzymać piłki przed polem i szukać sobie okazji tylko łup,łup, no cóż trzeba jeszcze dużo sie uczyć.Kolejne mecze pokażą prawdziwy obraz naszej formy.

Niestety, ale tylko zarejestrowani uzytkownicy moga dodawac komentarze...
Wszelkie prawa zastrzeżone Pelikan Niechanowo 2014 r.

hurtownia sportowa

hotele Gniezno
serwisy WWW