-:-
,


Pelikan
4-0
Orkan M.
Klasa B 10/11, 05.06.2011, 11:00
Planty Niechanowo
  1. Maratończyk... 33
  2. Polonia Poznań 29
  3. Błękitni II... 28
6. Pelikan... 22

Gospodarz.pl
Orkan Działyń 1 - 3 Polonia Poznań
Zawisza Dolsk 2 - 1 GKS Gułtowy
Polonia II Środa Wielkopolska 2 - 5 Phytopharm Klęka
Pelikan Niechanowo 1 - 1 Orkan Jarosławiec
Wełnianka Kiszkowo 0 - 4 Maratończyk Brzeźno
Wielkopolska II Komorniki 3 - 1 Pogoń Książ Wielkopolski










Derby na plus Wełnianka - Pelikan 1:2
wtorek, 15.05.2012 dodał ratajkomentarze: 1,   źródło: wlasne wyświetleń: 12197
boisko

W telegraficznym skrócie – tak nazwiemy relację z niedzielnego derbowego meczu w Kiszkowie, bo ostatnio permanentnie czasu na pisanie brakuje, ale w końcu trzeba, bo za chwilę na stronie pozostaną tylko relacje z turniejów piłkarskich szóstek.

Skład na niedzielę wyglądał następująco: Zbyszek R. – Robak, Zinio, Kasper (Młody Rataj), Patryk - Wiśnia, Goździk, Rataj (Kasza), Mazi – Zbyszek K., Aka. Czyli tradycyjnie: trochę stabilizacji plus odrobina fantazji dla zmylenia przeciwnika, a nie dla tego, że nie mamy kim grać. Sam mecz, co tu dużo mówić, nie układał się dla nas najlepiej, rywal łupał do przodu, a my korzystając z całkiem niezłej jak na nasze warunki murawy, próbowaliśmy spokojnie budować ataki rozpoczynając od tyłu... i na tyle najczęściej kończąc stratą po trzecim, czwartym podaniu. Stąd całe niebezpieczeństwo. Ostatecznie wyszło na to, że jedyną bramkę w pierwszej połowie dostaliśmy w prezencie. Źle rozegrany rzut rożny gospodarzy, piłkę przejmuje Aka podaje do Goździka, a ten do Zbyszka, a Zbyszek się nie myli, choć o ile się nie mylę była to jego pierwsza okazja w meczu (45 minuta – to pokazuje jak ciężko szło w tej pierwszej części).

Druga połowa niczym nie różniła się od pierwszej. Może lepiej szło nam wyprowadzanie piłki z własnej strefy obronnej, ale ciężko było ją utrzymać z przodu i gospodarze nadal łupali do przodu. Ale bramkę strzelili – o dziwo – wykorzystując drobną lukę w naszej linii środkowej i przeprowadzając akcję właśnie tamtędy. Mieli trochę szczęścia, bo strzał taki na raty, ale niestety dla nas piłka znalazła się w bramce. Ale od czego jest OleGunnarJoker znany szerszej publiczności jako Kasza. Wchodzi na przedstopera, z kontuzją, a jeszcze zdobywa zwycięską bramkę. Szacun. Na zakończenie należy jeszcze pochwalić Zbyszka R., który tego dnia bronił bardzo pewnie i kasował większość wrzutek w pole karne. I na zakończenie odkrycie skąd te nasze wyniki typu 4:4, 7:4 i inne tego typu: patrząc w skład nie widać właściwie żadnego obrońcy z krwi i kości.

Dla dopełnienia opisu słabej jakości widowiska zacytować można informacjelokalne.pl: „W doliczonym czasie gry szczęścia z rzutu wolnego próbował jeszcze zawodnik Wełnianki Grzelak , ale uderzył zbyt lekko”. Równie dobrze, co o tym strzale, można było napisać, że po meczu obok boiska przejechały dwie dziewczyny na rowerach.

Udostępnij

Komentarze

środa, 16 maj 2012, 08:40 kostek / komentarzy: 4
he,he dobry komentarz,szczególnie ten o dziewczynach

Niestety, ale tylko zarejestrowani uzytkownicy moga dodawac komentarze...
Wszelkie prawa zastrzeżone Pelikan Niechanowo 2014 r.

hurtownia sportowa

hotele Gniezno
serwisy WWW